Czy wynagrodzenie ryczałtowe może być zmniejszane przez zamawiającego?

Marta Kacprzyk        17 listopada 2016        Komentarze (0)

Dzisiejszy wpis również będzie dotyczył pieniędzy. Jednak w przeciwieństwie do wielu ostatnich wpisów nie będzie dotyczył polisolokat. Dziś opowiem Ci historię sprawy mojego klienta o wynagrodzeniu ryczałtowym za prace budowlane, które pomogłam mu odzyskać.

Mój klient zawarł z zamawiającym umowę o wykonanie remontu pięknego zabytkowego budynku. Umowa przewidywała wynagrodzenie ryczałtowe. Zmiany umowy dla swej ważności wymagały formy pisemnej. Ponieważ strony miały rozliczać się co miesiąc, po zawarciu umowy dołączono do niej tabelę z cenami poszczególnych prac. Na podstawie obmiarów i tabeli mój klient co miesiąc wystawiał fakturę za prace, które wykonał. Rozliczenie końcowe miało nastąpić po odbiorze końcowym.

Po zawarciu umowy zamawiający pod wpływem służb pożarniczych zrezygnował z montażu elementu związanego z kartami wejściowymi, który był przewidziany w umowie i stanowił jej niewielki procent. Zamawiający poinformował o tym mojego klienta z odpowiednim wyprzedzeniem. Mój klient nie wykonał tych prac, nie wykazał ich w rozliczeniach częściowych i nie uwzględnił ich w fakturach częściowych. Wykonał za to szereg innych prac, które pierwotnie nie były przewidziane, za co nie żądał zapłaty, bo przecież ryczałt to ryczałt. Po wykonaniu prac należycie i w terminie, co potwierdził zamawiający, mój klient wystawił fakturę końcową na kwotę ryczałtu i oczekiwał jej szybkiej zapłaty, ponieważ jego biznes w tamtym czasie bardzo potrzebował finansowania.

Wtedy zaczął się prawdziwy spór.

Zamawiający odmówił zapłaty za prace, które na jego żądanie nie zostały wykonane. Mój klient twierdził, że umowa określała wynagrodzenie ryczałtowo, niezależnie od szczegółowego rozmiaru prac, a aneksu do umowy dotyczącego zmiany wynagrodzenia nie podpisywał. Rezygnacja zamawiającego nie miała związku  z  Zamawiający powoływał się na orzeczenia pozwalające na zmniejszenie kwoty wynagrodzenia ryczałtowego, ale stwierdziliśmy, że nie przystają one od naszej sytuacji, ponieważ rezygnacja w żadnym stopniu nie była spowodowana przez wykonawcę, jak to było w przytaczanych przez drugą stronę orzeczeniach.

Mój klient zdecydował się na złożenie pozwu i sprawa znalazła swój finał w sądzie.

W trakcie procesu wszyscy byli zgodni co do tego, że wynagrodzenie było ryczałtowe, prace zostały odebrane przez zamawiającego bez zastrzeżeń, a jedna z prac nie została wykonana na żądanie zamawiającego. Zamawiający wyraźnie potwierdził, że chciał wynagrodzenia ryczałtowego, bo tylko ono daje mu gwarancję, że prace zostaną wykonane za umówione wynagrodzenia. Wykonawca z kolei twierdził, że ryczałt to branie pracy trochę w ciemno zwłaszcza jak prace są nadzorowane przez konserwatora zabytków.

Sąd w wyroku przyznał nam rację.

Uzasadnił to tym, że zastosowanie mieć będzie art. 632 Kodeksu cywilnego

 

Art.  632. [Wynagrodzenie ryczałtowe]

  • 1. Jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac.
  • 2. Jeżeli jednak wskutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie dzieła groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą, sąd może podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę.

 

zatem nie może być mowy o zmianie wynagrodzenia bez aneksu do umowy i samowolne obcinanie kwoty wynagrodzenia przez zamawiającego jest niedopuszczalne.

Dzięki temu mój klient odzyskał kwotę kilkudziesięciu tysięcy zatrzymanych przez zamawiającego.

Mam nadzieję, że tak jak mojemu klientowi regularnie zdarzają Ci się historie z happy endem, a Twój prawnik również przynosi Ci sukcesy i pomaga odzyskać pieniądze.

Ile kosztuje sprawa sądowa?

Marta Kacprzyk        07 lipca 2016        Komentarze (1)

We wcześniejszych postach pisałam o sprawach związanych z polisolokatami. Z mojego bloga możesz też pobrać wzór pozwu.

Dziś temat związany z pieniędzmi pojawiający się u każdego, kto rozważa wytoczenie sprawy sądowej dotyczącej polisolokat, czyli ILE KOSZTUJE PROWADZENIE SPRAWY SĄDOWEJ. 

Na typowe koszty związane ze sprawą sądową składają się:

1. Opłata sądowa

opłatę tę wnosi się do sądu, do którego składasz pozew. Opłatę wnosi się wraz ze złożeniem pozwu. W sprawach o zapłatę, czyli m. in. takich jak sprawa z polisolokaty, opłata ta wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż 30 złotych i nie więcej niż 100 000 złotych. Kwota ta wynika z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. 

Możesz oczywiście złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, jednak następuje to w sytuacjach wyjątkowych i masz na to małe szanse.

W przypadku wygranej sprawy, sąd z reguły nakazuje ubezpieczycielowi zwrot wniesionej opłaty. W przypadku przegranej wniesiona opłata nie zostanie Ci zwrócona.

2. Wydatki

np. wynagrodzenie i zwrot kosztów poniesionych przez biegłych, tłumaczy oraz kuratorów ustanowionych dla strony w danej sprawie. W kwestii wydatków sąd orzeka w toku procesu nakazując jednej ze stron wpłatę zaliczki na wydatki, ostateczne rozłożenie wydatków pomiędzy stronami następuje w orzeczeniu kończącym sprawę. Czasami wydatki pokrywane są przez Skarb Państwa.

W przypadku wygranej z reguły nie będziesz ponosić wydatków. W przypadku przegranej sąd może stronę przegraną obciążyć wydatkami. Może również zdecydować o nieobciążaniu Cię kosztami i o pokryciu ich przez Skarb Państwa.

3. Koszty zastępstwa procesowego

Koszty zastępstwa procesowego to koszty profesjonalnych pełnomocników obu stron.

Stawki Twojego pełnomocnika oraz terminy zapłaty są co do zasady indywidualnie ustalane pomiędzy Tobą a Twoim pełnomocnikiem. Z reguły są one ustalane w oparciu  o rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości  z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. 

W sprawach o zapłatę w pierwszej instancji stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy:

W sprawach o zapłatę w pierwszej instancji stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy:

1) do 500 zł – 120 zł;
2) powyżej 500 zł do 1500 zł – 360 zł;
3) powyżej 1500 zł do 5000 zł – 1200 zł;
4) powyżej 5000 zł do 10 000 zł – 2400 zł;
5) powyżej 10 000 zł do 50 000 zł – 4800 zł;
6) powyżej 50 000 zł do 200 000 zł – 7200 zł;
7) powyżej 200 000 zł – 14 400 zł.

Przedstawione stawki są stawkami minimalnymi. W następujących sytuacjach stawki te mogą być wyższe.

Opłatę w sprawach wymagających przeprowadzenia rozprawy ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, która nie może przekroczyć sześciokrotności tej stawki, ani wartości przedmiotu sprawy, jeśli uzasadnia to:

1) niezbędny nakład pracy radcy prawnego, w szczególności poświęcony czas na przygotowanie się do prowadzenia sprawy, liczba stawiennictw w sądzie, w tym na rozprawach i posiedzeniach, czynności podjęte w sprawie, w tym czynności podjęte w celu polubownego rozwiązania sporu, również przed wniesieniem pozwu;
2) wartość przedmiotu sprawy;
3) wkład pracy radcy prawnego w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie;
4) rodzaj i zawiłość sprawy, w szczególności tryb i czas prowadzenia sprawy, obszerność zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lub biegłych sądowych, dowodu z zeznań świadków, dowodu z dokumentów, o znacznym stopniu skomplikowania i obszerności.

W przypadku wygranej sąd zasądza od strony przegranej na rzecz strony, która wygrała zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Oznacza to, że strona przegrana pokrywa koszty profesjonalnych pełnomocników obu stron. Wynika to z art. 98 Kodeksu postępowania cywilnego.

Art. 98. [Koszty procesu]
§ 1. Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu).
§ 2. Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, zalicza się poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie. Suma kosztów przejazdów i równowartość utraconego zarobku nie może przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu procesowego.
§ 3. Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.
§ 4. Wysokość kosztów sądowych, zasady zwrotu utraconego zarobku lub dochodu oraz kosztów stawiennictwa strony w sądzie, a także wynagrodzenie adwokata, radcy prawnego i rzecznika patentowego regulują odrębne przepisy.

Oznacza to, że w przypadku wygranej w sprawie o zwrot opłaty likwidacyjnej powinieneś od ubezpieczyciela  otrzymać całą kwotę, której żądasz, zwrot wynagrodzenia dla Twojego pełnomocnika oraz zwrot pieniędzy wpłaconych do sądu. Zdarza się, że pełnomocnicy oprócz kosztów zasądzonych im przez sąd żądają dodatkowego wynagrodzenia uzależnionego od wyniku sprawy z przeznaczonych dla Ciebie środków. Nie jest to zabronione, ale jest to kwestia, którą również powinieneś wziąć pod uwagę przy wyborze pełnomocnika, ustalaniu z nim wynagrodzenia, a także przy podejmowaniu decyzji o procesie.

Raport Rzecznika Finansowego o polisolokatach

Marta Kacprzyk        07 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Dziś krótko, bo i tak będziesz mieć duuuuuużo do czytania.

Zamieszczam do pobrania raport Rzecznika Finansowego o polisolokatach. Jest miażdżący dla ubezpieczycieli. Z praktycznego punktu widzenia polecam strony od 31 do 58, ponieważ zawierają orzeczenia, którymi możesz się posłużyć, pisząc pozew.

O tym, jak napisać pozew, pisałam kilka miesięcy temu. Możesz też pobrać e-booka, w którym krok po kroku pokazuję Ci, jak możesz go sporządzić samodzielnie.

 

O szansach na wygraną…

Marta Kacprzyk        05 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Często dzwonią do mnie klienci, którzy znajdują do mnie kontakt na stronie www.zerwanapolisolokata.pl z zapytaniem o warunki, na jakich prowadzę sprawy związane z polisolokatami.

Zawsze pada pytanie:

 „Pani Mecenas, jakie są szanse, że Pani moją sprawę wygra?„.

Otóż nie wiem. Nie umiem przewidywać przyszłości. Zawsze odpowiadam:

„Moim zdaniem, biorąc pod uwagę dotychczasową linię orzeczniczą, jeśli ma Pan/Pani typową polisolokatę, to ma Pan/Pani większe szanse, by wygrać niż przegrać.”

Odpowiedź „Nie wiem” bierze się stąd, że przy pierwszej rozmowie telefonicznej nie wiem jeszcze, jaki kupiłeś produkt i nie znam dokumentów dotyczących Twojej sprawy.  Po drugie, nie wiem, co zeznasz przed sądem na rozprawie.  Po trzecie nie wiem, czy sądy nie zmienią dotychczasowej korzystnej dla konsumentów linii orzeczniczej. Na dodatek nie mam (nie znam prawnika, który ma) wzoru, jak przeliczyć szanse na wygraną.  Nie wiem, czy będzie to 75% czy 90%. Poza tym, jak zweryfikujesz, czy w przypadku przegranej byłeś w 25% czy raczej w 10% ryzyka przegranej.

Dlaczego mówię, że klient ma większe szanse, by wygrać niż przegrać?

Po pierwsze, dotychczasowa linia orzecznicza pokazuje, że sądy w znacznej większości przypadków przyznają rację konsumentom. Po drugie po stronie konsumentów opowiedział się także UOKiK, który nałożył kary finansowe na ubezpieczycieli, „zmusił ich” do zmiany zasad pobierania opłat likwidacyjnych i wypowiedział się, że w ocenie UOKiK, przedsiębiorcy powinni umożliwiać konsumentom bezkosztowe odstąpienie od umowy zawartej w wyniku nieuczciwej sprzedaży – bez ponoszenia opłat likwidacyjnych. Po trzecie w ostatnim czasie swój raport dotyczący polisolokat opublikował Rzecznik Finansowy. Rzecznik również opowiedział się po stronie ubezpieczonych i wspiera ich w postępowaniach sądowych przygotowując tzw. istotny pogląd w sprawie.

W poprzednim tygodniu, 31 marca 2016r  obejrzałam wyemitowany przez TVP1 program „Chodzi o pieniądze” obszernie przedstawiający kwestię zerwanych polisolokat i pobranych przez ubezpieczycieli opłat likwidacyjnych. Program można  obejrzeć w Internecie.

http://vod.tvp.pl/24679372index.htmlwynik-wyszukiwania

Na pewno program pomoże ocenić sytuację tym, którzy zastanawiają się, jakie mają szanse w sporze z ubezpieczycielem o odzyskanie nienależnie potrąconej opłaty likwidacyjnej.

 

 

Odsetki ustawowe za opóźnienie w 2016r

Marta Kacprzyk        02 kwietnia 2016        Komentarze (0)

W poprzednim wpisie dotyczącym odsetek, których możesz i powinieneś żądać w pozwie o odzyskanie opłaty likwidacyjnej obiecałam Ci, że podam Ci aktualnie obowiązujące stawki odsetek. Pokazuje to, że okres procesu sądowego może być najintratniejszym okresem Twojej inwestycji w polisolokatę, ponieważ porównując stawki odsetek ustawowych za opóźnienie ze stawkami lokat, stawki odsetek są całkiem wysokie.

Do dnia 31 grudnia 2015r:
Odsetki ustawowe za opóźnienie były tożsame z odsetkami ustawowymi i od 24.12.2014r wynosiły 8%.

 

Od dnia 1 stycznia 2016r: 

  1. W pierwszej kolejności stosuje się stawkę odsetek za opóźnienie oznaczoną w umowie, ale nie może to być więcej niż stopa wyliczona w pkt. 2 poniżej, czyli obecnie nie więcej niż 14% w skali roku.
  2. Ponieważ w Twojej umowie o polisolokatę nie oznaczono stawki odsetek za opóźnienie, stosujemy zasadę określoną w art. 481 §2 Kodeksu cywilnego, na podstawie którego odsetki za opóźnienie wynoszą:

STOPA REFERENCYJNA NBP + 5,5 PUNKTÓW PROCENTOWYCH,

czyli obecnie odsetki ustawowe za opóźnienie wynosić będą 7%. 

 

Odchodząc od tematu polisolokat, podam Ci również stawki odsetek ustawowych wynikających z art. 359 Kodeksu cywilnego  i odsetek ustawowych określonych w ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.

a) odsetki ustawowe wynikające z art. 359 k.c. Są to odsetki od sumy pieniężnej, np. od pożyczki i nie są to odsetki za opóźnienie. Wynoszą one:

STOPA REFERENCYJNA NBP + 3,5 PUNKTÓW PROCENTOWYCH,

czyli obecnie odsetki ustawowe będą wynosiły 5%.

b) Odsetki ustawowe za opóźnienie w ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, czyli odsetki wynikające z opóźnienia zapłaty ceny lub wynagrodzenia określonego w umowie zawartej między przedsiębiorcami (w uproszczeniu, ustawa dokładniej definiuje zakres jej stosowania). Wynoszą one:

STOPA REFERENCYJNA NBP + 8 PUNKTÓW PROCENTOWYCH,

czyli obecnie odsetki ustawowe za opóźnienie w ramach transakcji handlowych będą wynosiły 9,5%.

Dodatkowo art. 11b ww. ustawy wskazuje, z jakiego okresu należy stosować stopę referencyjną Narodowego Banku Polskiego, tj. stosuje się stopę   obowiązującą w dniu:
1) 1 stycznia – do odsetek należnych za okres od dnia 1 stycznia do dnia 30 czerwca;
2) 1 lipca – do odsetek należnych za okres od dnia 1 lipca do dnia 31 grudnia.